• Wpisów:10
  • Średnio co: 224 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:25
  • Licznik odwiedzin:3 049 / 2473 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie moi drodzy. Bardzo długo mnie tutaj nie było nad czym bardzo ubolewam.
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją.
Tym razem na tapetę wezmę Normaclin żel.



Jest to żel stosowany w leczeniu zakażeń bakteryjnych. Dostałam go od swojej Pani dermatolog jako uzupełnienie kuracji,którą stosuję. Substancją czynną preparatu jest klindamycyna. Zapłaciłam za niego 27 zł. Co mogę o nim napisać?
Bardzo wygodnie się ten żel stosuje. Pompka rozpyla delikatną mgiełkę której tylko musimy pozwolić się wchłonąć. Ja go stosuję pod makijaż. Jest niezwykle wydajny. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że moja skóra zaczęła się wyciszać rzadziej pojawiają się na niej niespodzianki. Jak na antybiotyk to nie jest drogi. Doskonale wspomaga moją kurację Epiduo, który notabene jest fenomenalny. Jeśli chcecie o nim przeczytać dajcie mi znać :-)




Jedyny minus tego żelu to jak dla mnie fakt,że jest dostępny tylko na receptę.
Reasumując preparat jest bardzo dobry jeśli ktoś boryka się z trądzikiem to myślę,że warto wypróbować.
Przepraszam za marną jakość zdjęć ale póki co musi mi wystarczyć aparat jaki mam. Buziaki :-*
 

 
Witajcie kochani :-* Po ogromnej przerwie jaką niestety miałam w blogowaniu z różnych przyczyn postanowiłam wrócić do Was z recenzjami. Mam nadzieję,że okażą się dla Was pomocne.
 

 
Hej kochani :-* mam nadzieję,że ten zimowy poranek jak i reszta dnia upłynie Wam bardzo miło,a z okazji Walentynek,życzę Wam dużo miłości i wszystkiego co najlepsze :-*
Jako,że od dłuższego już czasu borykam się z nadmiernie wypadającymi włosami,to dzisiaj postanowiłam Wam zrecenzować szampon z firmy Radical.

Producent zapewnia nas,że po umyciu nim włosów staną się puszyste,będą się dobrze układać oraz uzyskają piękny połysk,ale jak wiadomo obietnice obietnicami,a efekty bywają różne dlatego teraz pora na moją ocenę.
Może zacznę od plusów:
+ ładnie oczyszcza skórę głowy nie podrażniając jej przy tym
+ ziołowy zapach dla mnie bynajmniej przyjemny
Teraz pora na minusy:
- kiepsko się pieni,bardzo nie wydajny szczególnie jak ktoś ma dłuższe włosy
- bez użycia odżywki włosy były poplątane i ciężkie do rozczesania
- nie zmniejszył wypadania włosów

Reasumując krzywdy nie robi,ale też nie wpływa na poprawę kondycji włosów.

Zainteresowanym zamieszczam poniżej skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Equisetum Arvense Extract, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, DMDM Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolino ne, Citric Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal.
 

 
http://plejadakosmetykow.pinger.pl/m/10645855/rozdanie-walentynkowe

Jak najbardziej biorę udział i Was również zachęcam :-*
 

 
Hej kochani :-) Jak Wam minęła niedziela? mnie w błogim lenistwie,myślałam,że wrzucę Wam strój dnia,ale mój aparat coś mi się zaczyna buntować i niestety skończyło się na moich planach tylko :-(
Z braku laku będzie kolejna recenzja tym razem szamponu z firmy Ziaja intensywne odżywianie. Niestety dla mnie klapy ostatnich tygodni :-(


Producent zapewnia nas,że nasze włosy będą łatwiej się rozczesywały i będą w dużo lepszej kondycji,ehh czego też się nie robi dla potrzeby reklamy.
Ja od szamponu wiele nie wymagam,chcę żeby delikatnie oczyszczał moje włosy i nie robił im krzywdy,nawilżenia ani też regeneracji nie szukam od tego są odżywki i maski.
Może zacznę jak zwykle od plusów:

+ładnie pachnie bynajmniej dla mnie,takimi słodkimi winogronami
+dobrze się pieni,gruntownie oczyszcza skórę głowy
Niestety w tym przypadku minusy przeważają:

-przy regularnym stosowaniu przesusza włosy przez co dużo szybciej się przetłuszczają
-po jego użyciu moje włosy były makabrycznie splątane,więc bez odżywki ani rusz
- spowodował u mnie łupież i nieprzyjemne swędzenie głowy

Reasumując uważam,iż w tej cenie można znaleźć dużo lepszy produkt i nie polecam tego nikomu.
 

 


Pierwszym kosmetykiem jaki postanowiłam dla Was zrecenzować będzie właśnie ten podkład z firmy Vichy. Dostępny w 5 odcieniach.Ja posiadam ten najjaśniejszy 15 Opal.
Pojemność 30 ml standardowa,dostępność-apteki.
Po kilkunastu próbach używania tego produktu mogę śmiało stwierdzić,że na pewno nie stanie się on moim KWC.
Zakupiłam go kiedy moja cera nie była w najlepszym stanie,zbliżała się komunia kuzyna i chciałam jak najlepiej wyglądać. Niestety,ale ten produkt mocno mnie rozczarował. Może zacznijmy od jego plusów:

+ Bardzo ładnie kryje,jest w stanie zamaskować wszelkie zaczerwienienia,przebarwienia czy też blizny potrądzikowe,a używanie korektora jest zbędne
+Wydajny,trzeba go dosłownie odrobinę,gdyż nałożony w za dużych ilościach zagwarantuje efekt maski
teraz pora na jego minusy:

-na pewno nie dla cer tłustych,gdyż po około godzinie zaczyna nieestetycznie się świecić
-bardzo ciężki,czuć go na twarzy z całą pewnością nie do używania codziennie
- na pewno nie stworzy naturalnego wyglądu,cena nie mała,a jakość wcale nie powala

Podsumowując myślę,iż warto przed jego zakupem poprosić o próbki w aptece w celu przetestowania.Jeśli ktoś szuka dużego krycia to powinien być zadowolony u mnie bynajmniej się nie sprawdził,dzisiaj używam go głównie punktowo w celu ukrycia jakiś niedoskonałości.
 

 
Witajcie kochani :-) od dłuższego już czasu byłam namawiana,aby założyć bloga. Jego tematyka,to przede wszystkim uroda,kosmetyki,recenzje,czasem jakiś strój dnia czy też makijaż. Mam nadzieję,że każdy z Was znajdzie tutaj coś dla siebie.
Pozdrawiam i zapraszam serdecznie :-)